piątek, 22 maja 2015

Surströmming - wrażenia z jedzenia


Surströmming - czyli kiszony śledź ze Szwecji


Źródło - http://www.ulvokapellag.com/stromming




Strömmingi złowione na wędkę w Hudiksvall - 22.05.2015.

       Kiedy zacząłem czytać więcej o Szwecji i tradycjach tubylców natknąłem się na informacje o kiszonych śledziach. Zaciekawiło mnie to, ale przebywając w Hiszpanii trudno było zdobyć puszkę tego smakołyku. Mój nauczyciel szwedzkiego, wybierając się do Szwecji na urlop odmówił przywiezienia surströmminga, twierdząc, że jest to zakazane, aby wnosić puszkę na pokład samolotu. 
Im bardziej ten "owoc" był zakazany, tym mocniej czułem, że muszę go spróbować.
No i stało się. 
       Puszkę, prezentowaną na poniższym zdjęciu zakupiłem w marcu, ale leżakowała sobie owinięta folią i w worku strunowym aż do maja, czekając na odpowiednią pogodę i imprezę w plenerze.


Moja pierwsza puszka surströmminga.
       Ludzie od tysiącleci zdobywają doświadczenie w przechowywaniu żywności. Najprostszymi sposobami jest suszenie, solenie, mrożenie, wekowanie, jak również kiszenie. W Polsce ogólnie znane są różne sposoby na kiszenie kapusty, ogórków, cukinii.
 
Chyba najbardziej rozpoznawalna puszka z surströmming.
Kolory iście ostrzegawcze.

W Szwecji kisi się śledzie
       Złowione na wiosnę śledzie są beczkowane wraz ze specjalną zalewą. Po kilku tygodniach zawartość puszkuje się, gdzie w dalszym ciągu śledzie kiszą się i fermentują - choć czasem błędnie podaje się, że śledzie gniją.

Charakterystyczne dla puszek jest ich wybrzuszenie od ciśnienia jakie panuje w środku. Choć nie wszystkie puszki takowy brzuszek mają.


Puszka bez wypukłości.
Puszka wybrzuszona.
       Na puszkach podana jest data przydatności do spożycia i szczerze mówiąc nie znalazłem odpowiednich informacji co dzieje się ze śledziem po przekroczeniu tego terminu.

Dlaczego śledź?
       Krótko mówiąc, śledzi tu dostatek. Zarówno Sill jak i Strömming występuje na rynku w wielu wydaniach. Jednym z najpopularniejszych smaków jest "Sill i dill", czyli śledź w koperku.
Z punktu widzenia naukowców istnieje spora różnica w wyglądzie i genetyce między strömmingiem a śledziem. Strömming mniej kręgów, ma dłuższą głowę  i zawiera mniej tłuszczu. Mówi się o tym, że te różnice wynikają z różnicy środowiska występowania i zasolenia wody.


Sill i dill - czyli śledź w koperku.


Przypominające nasze polskie rolmopsy filety strömminga.




Smażony strömming - czemu nie.


Sezon na Strömminga.
       To specyfika Norrlandii (czyli północnej części Szwecji), wschodnie wybrzeże Zatoki Botnickiej od Gävle na południu do Kalix na północy, gdzie spore ilości tej ryby poławiane są i przetwarzane na różne smakołyki. Obecnie głównym producentem surströmming, jest fabryka w Ulvön w rejonie Höga kusten. Historia podaje że pierwszą, ręcznie lutowaną puszkę z kiszonymi śledziami wykonano właśnie tam w 1890 roku.



Źródło - google


Źródło - http://www.ulvokapellag.com/surstromming-fridoilf-nordqwists-salteri



Do niedawna jego sprzedaż była regulowana prawnie i rozpoczynała się w trzecim czwartku sierpnia, tzw. dniu premiery kiszonego śledzia (surströmmingspremiär). Obecnie to tylko tradycja, bo przepisy zniesiono w 1998 roku. W zasadzie puszki dostępne są w sprzedaży cały rok.


Gdzie kupić.
        Surströmming pojawia się w butkach rybnych, gdzie sprzedają różnego rodzaju zwierzynę wodną. Również można go dostać w normalnych sklepach spożywczych - marketach. Ja swojego kupiłem w centrum Hudiksvall w butiku z rybami. Kolejna fotografia przedstawia puszki ze śledzikami, które leżą w lodówce pomiędzy innymi rybami w jednym ze sklepów sieci ICA.

Miejsce zakupu mojej pierwszej puchy.

ICA nara serwuje surströmminga. Cenę w koronach szwedzkich najprościej podzielić na pół i wychodzi nam cena złotówkach.

Jak się przygotować do otwarcia puszki.
       Surströmming zazwyczaj sprzedawany jest w metalowych puszkach do otwarcia których należy użyć otwieracza. Dokładnie tak jak w przypadku konserw mięsnych. Znane są sposoby na otwieranie puszki ze śledzikami pod wodą. Oznacza to, że można zanurzyć puszkę w misce, lub wiadrze z wodą i następnie rozpocząć otwieranie. Woda złagodzi wydobywający się z puszki intensywny zapach, jak również uchroni przed ochlapaniem. Oczywiście najlepiej robić to na zewnątrz oddalając się od zamieszkałych budynków. 
Uwierzcie - zapach jest naprawdę intensywny. Mam wrażenie, że ubrania nawet nie pochlapane zalewą wchłaniają ten zapach, który jest wyczuwalny jeszcze przez kilka godzin.






       Zapach jest przenikliwy i z pewnością długo się go pamięta. Mi przypomina to odór jaki występuje po wejściu do nagrzanego przez słońce pomieszczenia, gdzie znajdują odpady żywnościowe. Wyobraźcie sobie taki osiedlowy śmietnik, po upalnym długim weekendzie.

       Kiedyś przez swoją nieuwagę otworzyłem przeterminowaną 4 miesiące puszkę konserwy mięsnej, która leżała w szafce w temperaturze pokojowej. Puszka posiadała ten dzyndzel, za który się otwiera puszkę. W momencie podważenie nastąpił wybuch. Eksplozja była tak duża, że gazy i kwas znajdujący się w puszcze pokryły wszystko w promieniu 2 metrów. Włącznie z moja twarzą, włosami, ubraniem. Ooojjj -  długo nie jadłem konserw.


Jak jeść surströmminga.

       W internecie jest mnóstwo filmików pokazujących, jak ludzie płaczą i wymiotują po spróbowaniu śledzia, lub zaraz po otwarciu puszki. Inni uciekają hen daleko. Sporo ludzi organizuje wyzwania w zbiorowym jedzeniu tego specyfiku.
Organizacja tzw. Chellenge podczas zbiorowych imprez polega mniej więcej na tym: Kto zje śledzia i się nie porzyga. 
Wg mnie to przesada - nie jest tak najgorzej.




       Myślę, że na początek można spróbować rybkę bezpośrednio z otwartej puszki. Kęs takiego kawałka najlepiej oddaje jego specyfikę. Po tej próbie, można przystąpić do skosztowania strömminga wg tradycyjnego sposobu, a mianowicie: na cienkim, chrupkim pieczywie grubo posmarowanym masłem, z ugotowanymi ziemniakami, cebulą, pomidorem i koperkiem. Gotowane ziemniaki mogą być w różnej postaci - prasowane, cięte w kostkę, talarki itd. Całość możemy posmarować śmietaną i doprawić do smaku.


Cienki chlebek używany do przygotowania kanapek ze śledzikiem.
Smakiem i konsystencją przypomina nasze Polskie tradycyjne podpłomyki.
Chrupiący chleb - również się nadaje.

Jeśli mamy całego śledzia, wyciągamy go z puszki. Odcinamy głowę i płetwy. Po rozkrojeniu wzdłuż usuwamy wnętrzności. Ściągamy mięso oddzielając je od skóry. Najlepiej robić to na szklanej, lub ceramicznej płycie, albo naczyniach jednorazowych.

Ja kosztowałem już gotowych filetów bez głowy, płetw i wnętrzności.







       Kanapka z surströmmingiem tradycyjnie podawana jest ze szklanką mleka albo z kieliszkiem wódki. Ja piłem piwo i niestety efekty śledzia i dwutlenku węgla z trunku dawały się we znaki jeszcze kilka godzin po zjedzeniu.
Zdecydowanie lepszym pomysłem jest picie zimnej wódeczki.


Zalewa.
       Nie polecam pić zalewy. 
Ja zwykłem spijać wodę z marynowanych i polskich, kiszonych ogórków, zwłaszcza tych robionych w moim rodzinnym domu, ale woda z puszki, gdzie "przebywały" śledzie z pewnością nie jest moim ulubionym koktajlem. Mocno słona i zabójczo intensywna. Byłem w stanie przełknąć ilość małej łyżeczki, trzymając płyn kilka sekund w ustach. Wrażenia wzmacniają się w momencie otwarcia ust i wykonania wdechu. 
Wrażenie - hym - podobne do picia serwatki o temperaturze pokojowej, tylko kilku, lub nawet kilkudziesięciokrotnie silniejszy. No i ta sól. 
Dodam, że serwatkę również lubię.

O czym pamiętać.
       Nie otwierać puszki w mieszkaniu!!!
Liczne wspólnoty mieszkaniowe w Szwecji zabraniają otwierania puszki w mieszkaniach.
Resztki śledzia i naczynia najlepiej zakopać, lub spalić w ognisku.


Warto zaglądnąć na stronę akademii kiszonego śledzia  http://www.surstrommingsakademien.se/ gdzie można przeczytać więcej o tym smakołyku. Znajdują się tam również przepisy kulinarne - oczywiście z surströmmingiem w roli głównej.


A tu możecie zobaczyć nagranie z pierwszej mojej degustacji surströmminga.







Tylko ja z całej ekipy. Ani Irańczyk, Łotysze i inni Polacy nie chcieli spróbować.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy